Wsiąść do pociągu byle jakiego...
Podróż stwarza dla alergików specjalne wyzwania. Oto kilka zaleceń ujętych w formę Dekalogu Alergika -Podróżnika:
Dlaczego nie?
Ten modny film opowiada romantyczne perypetie związane z niewłaściwą oceną roli pewnych osób w życiu głównej bohaterki. Czemu przywołuję tą sympatyczną komedię w rubryce alergologa? Otóż w życiu, jak w kinie, często mamy do czynienia z sytuacją równie mylącą. Dotyczy to skórnych testów alergicznych. Lekarze nazywają je z angielska „prick” od techniki lekkich punktowych nakłuć. Stosuje się punktowe testy standaryzowane i niestandaryzowne zwane też natywnymi. Niektórzy wątpią w ich wartość, inni przywiązują wagę nadmierną. A jak jest naprawdę?
Szkolne alergie?
Przed nami nowy rok szkolny. Jakie ryzyko uczuleń stanowi szkoła? Albo, na przykład, wychowanie fizyczne? Ogromne? Żadne? Inne? Uczulenia w wieku szkolnym są obecnie prawdziwą plagą i dosłownie dziesiątkują młodzież na całym świecie. Ich przyczyny rozważają często lekarze, nauczyciela i oczywiście Rodzice. Niektórzy z nich – z lęku o dziecko- odsuwają go od sportu, niekiedy zamykają w domu i wielkim wysiłkiem załatwiają nauczanie indywidualne. Najczęściej jednak nie przynosi to oczekiwanego wyleczenia, a nawet pogarsza sprawę... Dlaczego, pytają mnie zatroskani podczas prywatnej wizyty, przecież chyba już więcej zrobić nie można?
Instrukcja obsługi Alergika
Postępowanie ze współczesnym Alergikiem do pewnego stopnia przypomina używanie telefonu komórkowego. Jak wiadomo w tym ostatnim istnieje mnóstwo możliwości : telefon, radio, fotoaparat, Internet, dyktafon, sms, mms, poczta, horoskop itd. Najczęściej jednak korzystamy z dwu- trzech funkcji. Naciskam i mówię, naciskam i słyszę, cyk i wyłączam. Problem ten można najwyraźniej dostrzec, gdy na moment weźmiemy do ręki cudzą komórkę. I już prawie nic nie wiemy, bo tamta ma inaczej… Otóż podobnie jest z alergią. Prawie każdy ma inaczej! W innych miejscach, w innym natężeniu i w związku z zupełnie innym czynnikiem uczulającym. Co robić?
Alergik na plaży
Nie wszystkie plaże są takie same, choć na reklamowych prospektach wydają się podobne. Platynowe piaski Bałtyku są nieco inne w polskim Kołobrzegu i litewskiej Palandze, a zupełnie inne w niemieckim Sassnitz. Otoczone rafami czarne plaże Tahiti różnią się nawet w dotyku od wapiennych, niesłychanie drobnych wydm brzegowych półwyspu Jukatan. Muliste wąskie pasemka piasku w płaskich fiordach południowej Norwegii są odmienne od szerokich plaż Egiptu sięgających po horyzont pustyni.
Groźne żądło pszczółki Mai
Najbardziej dramatyczna postać alergii to zgon wskutek anafilaksji na jad owadów błonkoskrzydłych. Co roku statystyki medyczne odnotowują kilkanaście takich przypadków w Polsce. Nie jest to liczba ścisła, bo wciąż nie udało się stworzyć jednolitego programu rejestracji niebezpiecznych następstw pozornie błahego użądlenia. Zdarza się nawet, że nieświadomi ryzyka pacjenci podejmują leczenie przez „przystawianie pszczół” co ma rzekomo pomagać na reumatyzm. Czy mamy się już zacząć bać? Niekoniecznie.
Skazani na skazę?
W rodzinach znanych muzyków czy aktorów obserwujemy często ( choć nie zawsze, prawda?) wybitnie utalentowane dzieci. No cóż, mówimy głośno– to geny, wrodzone zdolności. A zazdrośnie, po cichutku myślimy sobie, że pewnie im poza tymi zdolnościami mocno pomagali „ dobrze ustawieni” rodzice. Czy opisany model można odnieść do dziedziczenia alergii? Czy rodzice dziecka z wybitnym talentem to uczuleń mogą mu jakoś pomóc? Dwa razy tak. A jak to zrobić opiszę...
Chrystus nie miał alergii...
"Nie było miejsca dla Ciebie w Betlejem w żadnej gospodzie, i narodziłeś się, Jezu, w stajni, w ubóstwie i chłodzie ”... śpiewamy w kolędzie. Czy Maria i Józef martwili się o alergię u Nowonarodzonego? Czy maleńki Chrystus cierpiał na skazę białkową, tak dziś popularną?
Nieprawdziwy katar. Pyłku orgia Ali ergia.
Uważam, że każdy człowiek ma jakąś alergię. Część w ogóle nie wie o tym, część już coś tam wie, że pyłki, niektórzy nawet wiedzą, że dokładnie pyłki brzozy. W okresie, kiedy ona mocno pyli, kiedy pachnie brzozą kwiecień, maj, należy wziąć stosowne, nowoczesne, nie usypiające leki antyhistaminowe. Potocznie mówi się na nie antyalergiczne. Problem w zasadzie znika. Jedna tylko uwaga, że taki lek musi sobie wziąć młody człowiek wówczas, gdy potrzebuje się uczyć, gdy ma mieć jasny umysł i jasne oczy i odetkany nos, żeby się wyspać.
Testy płatkowe (patch)
Słowo płatek kojarzy się nam z kwiatem, angielski wyraz patch oznacza plaster, plamę, łatkę, naszywaną kieszeń i wiele innych rzeczy. Cóż to więc ma wspólnego z alergiami? Zaraz wykażę, że bardzo dużo oraz, że coraz więcej.
Prowokacja czy sanacja?
Oba słowa użyte w tytule mają w powszechnym odczuciu zabarwienie kryminalne lub ( przedwojenno-) polityczne. Może jeszcze ktoś coś słyszał o sanacji jamy ustnej u dentysty… A co ma do tego alergologia? Otóż jeśli dziecko skarży się na nagłe kichanie i katar tudzież swędzenia okropne oczu albo świszczący oddech, a to wszystko dzieje się tuz po głaskaniu kota, lekarz zleci testy skórne aby potwierdzić ten właśnie rodzaj alergii. Czasami jednak wypadną one ujemnie! Można wówczas spróbować tzw. testów z krwi.
Alergia a gronkowce
Zakażenie gronkowcami złocistymi ( dalej : Gro-zło) może być przyczyną wielu chorób, od powierzchownych ropni skóry, aż po ciężkie zespoły toksycznej sepsy. Staphylococcus aureus – bo taka jest łacińska nazwa tej pospolitej bakterii- może także bytować w gardle, nosie lub na powierzchni skóry bez jakichkolwiek objawów. Mówimy wtedy o zjawisku nosicielstwa. Czy ma to związek z alergią?
Czułe punkty skórne
Punktowe testy skórne (PTS) „dostarczają ważnych informacji choć zawsze powinny być oceniane łącznie z wywiadami zebranymi od chorego”( Stefen Holgate). Według moich doświadczeń takie „białe wywiady” nie tylko dostarczają danych do weryfikacji testów, ale wręcz narzucają jakie substancje – prawdopodobnie uczulające – powinny być zbadane. U mniej więcej jednej trzeciej mieszkańców Europy badanie wypada dodatnio. Oznacza skłonność do choroby alergicznej (skazę atopową).
Rozpoznawanie cząstki uczulającej
Zapewne pamiętamy z Antoine De Saint- Exupery opinię Małego Księcia: „Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”. W dzisiejszych czasach nabiera ono nowego sensu. Wnikliwe badania wykazały, że Pan Bóg ( albo jak wolą niektórzy Pani Przyroda) jednym słowem, że świat zbudowany jest z małych cząstek materii. Te cząstki to związki chemiczne pierwiastków. Część z chemii związków organicznych - tworzących przyrodę ożywioną- nazywamy białkami.
Alergia na telefon komórkowy
Bywa, że ludzie pracujący „pod telefonem” jak lekarze, policjanci, dziennikarze czy biznesmeni z niechęcią reagują na ostry dzwonek w środku nocy, w toalecie czy kinie. Po prostu mają dość tej „elektronicznej smyczy”. Czy to alergia? Potocznie tak mówimy. A faktycznie?
Olejki zapachowe
Olejki eteryczne to naturalne pachnidła, jakimi dodawały sobie powabu starodawne elegantki nad Nilem, Eufratem i Tybrem. W słynnych muzeach obejrzeć można maleńkie szklane naczyńka do perfum, w których ongiś dominował olejek neroli ( z kwiatu pomarańczy), różany, jaśminowy czy ilangowy. Dziś dołączyły do nich łudząco podobne zapachy uzyskane chemicznie. Czy mogą powodować uczulenie? Nauka mówi, że tak i to coraz częściej!
Kiedy kremy parabeny...
Kiedy kremy smarujemy albo jemy parabeny nie zawsze z alergii sprawę sobie zdajemy... Nipaginy i nipasole czyli parabeny są to konserwanty dodawane często do leków, kosmetyków i żywności w celu ochrony tych produktów przed pleśniami i drożdżami. Znajdują się głównie w kremach i maściach, nawet przeciwalergicznych. Mogą się także ujawnić w lekach na cukrzycę i środkach znieczulających (np. lidokaina stosowana przez stomatologów). Szczególnie dużo jest ich w kremach nawilżających. Niekiedy bywają dodawane do mydeł. W postaci konserwantów żywności uczulają sporadycznie.
Idy z niklu. Alergia na tandetę.
Przed laty słynny był film człowiek z żelaza... Dziś staje się głośny i niepokojący problem „ludzi z metalu” ściślej z alergią na metale. Problem alergii na nikiel dotyczy niemal co czwartej kobiety, w tym nawet najmłodszych dziewczynek. U mężczyzn występuje rzadziej, ale i tak sięga 10 %. W mojej praktyce spotykam stosunkowo często uczulone dzieci, nawet kilkumiesięczne!
Tajemniczy czynnik E zerozerozero jeden.
Znowu modne są meble z matowo-metalowymi uchwytami. W nowych samochodach wolimy "zgaszone" gałki i okucia, za które łapiemy ręką w eleganckiej rękawiczce z dobrze wyprawionej skóry. Karty kredytowe podpisujemy tuszem długopisu. Coraz liczniej budujemy drugą… Irlandię z cementu i elementów spawanych, aby je następnie ładnie pomalować lub poddać galwanizacji.
Smak życia
„Wreszcie poznałam smak życia bez alergii” powiedziała przy kontrolnym badaniu po odczulaniu jedna z moich pacjentek. Wizyta miała miejsce w dniu silnego pylenia traw, gdy wielu cierpiało. Cytuję to dosłownie, bo my lekarze lubimy straszyć chorobami i ich groźnymi następstwami. Tymczasem ludzie potrzebują nadziei. Wiary w wyleczenie. Czy jest ona uzasadniona w alergii?
- SLIT
- Leczenie alergenem
- Jak się uodpornić na jad os
- Tańczący z astmami
- Świąd skóry
- Pokrzywka
- Gdy łza się w oku kręci
- Trudne kolki małej Polki
- Kaszel przewlekły
- Jak z armaty
- Chrząkanie
- Biegunka czystych rąk?
- Nocne alergie
- Alergia głosu
- Kontrolować czy ulżyć?
- Uczulenie na leczenie bólu
- Wieczny katar
- Ustny zespół uczuleniowy
- Stopnie astmy - rola alergenu
- Polipy nosa
- Pokrzywka z zimna
- Pocałunek śmierci
- Auto-alergia
- Astma sienna
- Astma ciężka i trudna
- Alergia zamiast anginy?
- Skaza białkowa - co robić?
- Psychika a alergia
- Przeciwciała A,G,D i E
- Komórka kochająca kolor kwaśny
- Leki bez recepty
- Komórka pana Langerhansa
- Alergia na pęd sanek
- Katar lebiodowy
- Alergen na smyczy
- Olcha glutowa
- Dzień traw
- Miesiąc roślin zielnych
- Pasztet z królika
- Gdy uczula Feliks domowy
- Rozkruszki i roztoczki
- Gorączka jęczmienna
- Biała brzezina
- Zła alternatywa dla pyłku- Alternaria sp.
- Gdy jarzębina czerwona- alergia na bylicę
- Wnuczek do orzechów
- Szara reneta
- Słodkie białko kwaśnej wiśni
- A gdyby tak ryby?
- Słodkie lub zsiadłe...
- Alergeny karotki
- Kogel-mogel-alergel
- Fałszywa lista prawdziwych alergenów
- Syndrom chińskiej restauracji
- Brzoskwiniowa klątwa Babilonu
- Adios pomidory, adios uczulone…
- A to feler rzecze seler
- Złudzenia czy walka z chorobą?
- Złudna alternatywa
- Zaprzeczenie postępu czy luka medycyny?
- Wyjątek od reguły
- Wielki ból małego istnienia
- Widzenie
- Wakacje mandaryna
- W garncu marca
- Ulotność ...
- Trudna miłość - Serce na dłoni
- Tradycja
- To na pewno nerwica...
- Tłusty, nikczemny terrorysta el Deel
- Świąteczne zapachy
- Świąd od świąt czyli pieczenie od pieczeni
- Sprawca, czyn, skutek
- Słowa kluczowe
- RR czyli dwie "erki"
- Radość zdrowia
- Przyczyno, pyłku marny...
- Przestępcza dieta Wegańska
- Przepisy na 102?
- Przecież czułem się dobrze...
- Proteomika
- Prawdziwe Boli-brzuszki...
- Powołanie
- Pokrzywiona pokrywka skóry
- Pochwała Erazma z Rotterdamu
- Po Festiwalu...
- Pięć minut do... zmartwychwstania
- Panika Wąglika
- Palący problem "bierności"
- O bezgranicznej miłości do dziecka
- O popijaniu...
- Nobel nadziei
- Ni srebro, Ni złoto...
- Nic na pe? Łatwo powiedzieć!
- Nasze powszednie hordeiny i sekaliny
- Na Matkę Zielną
- Multi czy mono?
- Moja ocena homotoksykologii
- Mieć nadzieję...
- Miazmaty
- Mac Doctornald...
- Manna z nieba? Białe jest czarne?
- Lęk choroby... od kleszczy
- Lato w mieście
- LABA i CS
- Kutia i geny
- Klucz żurawi ...
- Kleszcze i jeszcze...
- Kaszel z górnego piętra
- Jakość życia
- Jak królowa matka...
- Ekonomia - głupcze ! Czy tylko?...
- Efekt uboczny "efektów ubocznych"
- Dziura alternatywna?
- Dzień zero- dwójkowy
- Dziedzictwo genów
- Duch socjalizmu
- Drobnym maczkiem...
- Dekalog Minakera
- Dekada alergii - nasz skromny udział
- Cudowne mieszanki
- Co trudno połknąć...
- Błędy wrodzone
- Bez recepty? Dlaczego nie?
- Avenina i sekalina
- Akupunktura w alergii i astmie
- A niech to... kule biją!
- A jednak się kręci!
- Gelender...
- "Ja", kość i jakość ...
- I- dzie Dzie-ń Dzie- cięcy i dzie-li na- dzie-ję...
- ...nie odpowiada za treść?

RSS Feed