Natrętna reklama wbija nam w pamięć nazwy przeróżnych , oczywiście "jedynych" i "najlepszych" wyrobów. Mimo woli zapamiętujemy , zwłaszcza zabawne, promocyjne historyjki .Zresztą - jak każdy normalny człowiek - niewiele wiemy o składzie i proporcjach proszku do prania czy czekoladek , które to szczegóły są pilnie strzeżoną tajemnicą firmy . W istocie nie możemy sprawdzić czym naprawdę różni się ten od owego wyrobu. Myślimy sobie, że skoro ich stać na drogą reklamę, pewnie im dobrze idzie czyli mają dobry produkt. Więc korzystamy chętnie z tych podpowiedzi (ongiś mawiało się podszeptów).
Ten sam mechanizm jest stosowany na rynku leków poza-recepturowych, a także innych farmaceutyków. Tymczasem istnieje ważna różnica między sprzedawaniem leków a - dajmy na to - butów czy szamponów.
Otóż obok szeroko reklamowanej nazwy tzw. "fabrycznej" - dobrze widocznej na opakowaniu i zręcznie sugerującej skuteczność w danej chorobie każdy lek musi posiadać podaną poniżej DROBNIEJSZYM DRUKIEM nazwę tzw. "międzynarodową" zawartego wewnątrz aktywnego związku chemicznego. W razie jakiejkolwiek niejasności możemy to łatwo sprawdzić! Polecam to, byśmy mogli skontrolować czy dany lek jest naprawdę "nowy i niezawodny" jak twierdzi reklama lub . Bywa bowiem coraz częściej, że zamiast zmodyfikowanych substancji leków dostajemy ich ... zmodyfikowane nazwy. Żeby rzecz objaśnić bardziej konkretnie posłużę się zagadką. Proszę w niniejszym tekście podkreślić nazwy fabryczne tego samego związku (kwasu acetylosalicylowego - łac. Acidum acetylosalicylicum - stosowanego przy gorączce, bólach , reumatyzmie i zaburzeniach agregacji płytek krwi ), a pozostawić bez podkreślenia preparaty o innym składzie (uwaga- w zestawieniu nie uwzględniłem celowo dawki):